Forum www.wiarabiblijna.fora.pl Strona Główna www.wiarabiblijna.fora.pl
FORUM BIBLIJNE
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PRZECIW EWOLUCJI
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wiarabiblijna.fora.pl Strona Główna -> STWORZENIE CZY EWOLUCJA
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:43, 13 Kwi 2014    Temat postu:

Axanna napisał:

Ty nie wiesz czy Bog wie, ze zjesz ciastko, czy Bog wie ze ciastko nie zjesz. Odpowiedz sobie teraz na pytanie, czy cos Cie zmusza/determinuje bys zjadl ciastko, czy sam decydujesz zjesc ciasto czy nie jesc?
Ty nie zaszczyciłaś mnie odpowiedzią na pytanie (dlaczego mnie to nie dziwi), ale ja Ci odpowiem.

Tak, w sytuacji, którą nakreśliłaś (przypomnijmy: istnieje Bóg, który zna nasze wybory przed ich dokonaniem) coś zmusza mnie do zjedzenia ciastka (jeśli Bóg wie, że je zjem) lub do jego niezjedzenia (jeśli Bóg wie, że go nie zjem). Wszystko jest z góry ustalone. Muszę się zachować zgodnie z wiedzą Boga, którą miał jeszcze zanim ja dostałem ciastko. Być może wydaje mi się, że to ja dokonuję wyboru, ale tak naprawdę wybór jest zupełnie niezależny ode mnie. Jest to czysty determinizm wykluczający moją wolną wolę, dający mi co najwyżej złudzenie wyboru. To, że nie wiem, co zaplanował Bóg nie ma najmniejszego znaczenia. Marionetka też nie wie czy operator każe jej podnieść lewą, czy prawą rękę. Ten brak wiedzy nie oznacza, że ona sama o tym decyduje.

Cytat:
Wlasnie, dziecinstwo, kilkanascie lat mlodosci i zdrowia, uwiadanie, choroby, starosc, grob - oto swiadomnosc "realisty". "Raz zyjemy", nachapac jak najwiecej, mozna po trupach byle do przodu, zazdrosc, targanie zadzami,
poczucie kleski w razie niepowodzenia, depresje, zadnej nadziei, zadnej przyszlosci. Jedna wielka patologia. Kondolencje.
To bardzo jednostronna ocena sytuacji. Nawet jeśli los rozdał komuś trefne karty, warto zachować nadzieję, albo cieszyć się tym, co się ma. Znam wiele takich osób.

Trochę mnie martwi to wasze wmawianie innym, że boją się śmierci, albo że są nieszczęśliwi. Zastanawiałem się co by na to powiedział dobry psycholog. I doszedłem do wniosku, że w pierwszym przypadku powoduje wami wasz własny lęk przed śmiercią. W drugim natomiast widzę potrzebę porównania się. Na zasadzie "gdy sąsiad jest nieszczęśliwy, to ja od razu czuję się lepiej". Moim zdaniem lepiej poszukać szczęścia w sobie, niż mierzyć je nieszczęściem innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axanna
Gość






PostWysłany: Nie 23:23, 13 Kwi 2014    Temat postu:

unbeliever napisał:
Axanna napisał:

Ty nie wiesz czy Bog wie, ze zjesz ciastko, czy Bog wie ze ciastko nie zjesz. Odpowiedz sobie teraz na pytanie, czy cos Cie zmusza/determinuje bys zjadl ciastko, czy sam decydujesz zjesc ciasto czy nie jesc?
Ty nie zaszczyciłaś mnie odpowiedzią na pytanie (dlaczego mnie to nie dziwi), ale ja Ci odpowiem.

Tak, w sytuacji, którą nakreśliłaś (przypomnijmy: istnieje Bóg, który zna nasze wybory przed ich dokonaniem) coś zmusza mnie do zjedzenia ciastka (jeśli Bóg wie, że je zjem) lub do jego niezjedzenia (jeśli Bóg wie, że go nie zjem). Wszystko jest z góry ustalone. Muszę się zachować zgodnie z wiedzą Boga, którą miał jeszcze zanim ja dostałem ciastko. Być może wydaje mi się, że to ja dokonuję wyboru, ale tak naprawdę wybór jest zupełnie niezależny ode mnie. Jest to czysty determinizm wykluczający moją wolną wolę, dający mi co najwyżej złudzenie wyboru. To, że nie wiem, co zaplanował Bóg nie ma najmniejszego znaczenia. Marionetka też nie wie czy operator każe jej podnieść lewą, czy prawą rękę. Ten brak wiedzy nie oznacza, że ona sama o tym decyduje.

Nie wiem na jakiej zasadzie stawiasz znak rownosci pomiedzy pojeciem WIEDZY a DETERMINACJI. Marionetka nie decyduje, poniewaz operator, jak sam zauwazyles kaze jej podniesc reke czy noge, a nie ze operator jedynie wie co zrobi. Bog zas nic nie kaze ale jedynie wie i tego nie zdola zmienic nawet ten osliny upor, ze Boza wiedza to niby przymuszanie.
Cytat:
To bardzo jednostronna ocena sytuacji. Nawet jeśli los rozdał komuś trefne karty, warto zachować nadzieję, albo cieszyć się tym, co się ma. Znam wiele takich osób.

ludzie wierzace ciesza sie tym co maja, poniewaz wiedza w przeciwienstwie do Ciebie, ze grob to nie koniec. Natomiast "realisci", ze swiadomoscia szybkiego konca, maja zawsze niedosyt, chocby mial przepych zawsze mu malo, nadal chce chapac, stad wyzyski, wojny, zdrady (raz sie zyje), niemoralnosc itp.
Cytat:
Trochę mnie martwi...

och, niepotrzebnie... i psycholog z Ciebie marny... podobnie jak i realista rolleyes
Cytat:
to wasze wmawianie innym, że boją się śmierci, albo że są nieszczęśliwi. Zastanawiałem się co by na to powiedział dobry psycholog. I doszedłem do wniosku, że w pierwszym przypadku powoduje wami wasz własny lęk przed śmiercią. W drugim natomiast widzę potrzebę porównania się. Na zasadzie "gdy sąsiad jest nieszczęśliwy, to ja od razu czuję się lepiej". Moim zdaniem lepiej poszukać szczęścia w sobie, niż mierzyć je nieszczęściem innych.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:15, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Axanna napisał:

Nie wiem na jakiej zasadzie stawiasz znak rownosci pomiedzy pojeciem WIEDZY a DETERMINACJI.
Na bardzo prostej. Jeśli mówimy o wiedzy przed faktem, a wiedzący jest nieomylny, to jest chyba oczywiste, że ta wiedza determinuje zdarzenia.

Cytat:
Marionetka nie decyduje, poniewaz operator, jak sam zauwazyles kaze jej podniesc reke czy noge, a nie ze operator jedynie wie co zrobi. Bog zas nic nie kaze ale jedynie wie i tego nie zdola zmienic nawet ten osliny upor, ze Boza wiedza to niby przymuszanie.
Rozróżnienie między słowami wie i każe nie ma tu znaczenia. Spójrz na to z pozycji wiedzącego. Wyobraź sobie dwa pudełka i jednego kota. Wiesz, że kot znajduje się w pudełku czerwonym, a nie ma go w pudełku niebieskim. Wcale nie każesz kotu być w pudełku czerwonym, Ty po prostu wiesz, że on tam jest. I dlatego nie może być w drugim (zakładając, że jesteś nieomylna).

Przyjmujesz skrajnie relatywistyczną postawę. Świat nie może jednocześnie być niedeterministyczny z punktu widzenia jednego podmiotu (człowiek) i deterministyczny z punktu widzenia drugiego (Bóg). On albo jest deterministyczny, albo nie jest.

Nasza dyskusja utknęła martwym punkcie. I nie posunie się ani o milimetr dalej, jeżeli w dalszym ciągu będziesz unikać odpowiedzi na pytanie:

Czy jeżeli Bóg wie, że zjesz ciastko, to możesz go nie zjeść?

Jeżeli odrzucasz logikę to napisz po prostu:

Tak, mogę nie zjeść ciastka, nawet jeśli nieomylny Bóg wiedział, że je zjem.

A jeśli nie zgadzasz się z tym zdaniem, to:

Nie, nie mogę nie zjeść ciastka, ponieważ Bóg wiedział, że je zjem.


Proste. Albo odrzucasz logikę, albo zostajesz przy drugim zdaniu. Bez uników i wykręcania się od odpowiedzi.

Swoją drogą to mamy tu ciekawe studium irracjonalnej wiary. Ewidentnie widać, że w razie potrzeby gotowa jesteś bronić do upadłego nawet najbardziej absurdalnego stwierdzenia. Choćby i takiego, że 2 + 2 = 5.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez unbeliever dnia Pon 10:02, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axanna
Gość






PostWysłany: Pon 10:45, 14 Kwi 2014    Temat postu:

masz dziwna przypadlosc przypisywania wlasnych cech innym, czemu a propos poswiecasz trzy czwartych swojej tworczosci (w miejsce argumentow). Trzy slowa (i te na wspak) w temacie, a trzydziesci trzy jaka jestem taka-siaka Laughing

myla ci sie nie tylko ogolnie przyjete znaczenia wyrazow "kazal vs wiedzial", ale tez przyczyna a skutek. To TY decydujesz zezrec to ciasteczko czy nie, TY mozesz go zjesc, a mozesz nie jesc, mozesz go wyrzucic do wiadra, a mozesz sie rozmazac po glowie, usiasc nan albo nasypac strychniny i poczestowac sasiadaitp.itp.itp. Nikt Ci nie kaze co masz robic z ciasteczkiem. Mozesz nie wierzyc w Boga kurczowo sie czepiajac "dowodow" na ewolucje i wmawiajac wszem i wobec ze pod wpywem argumentow zmieniasz zdanie, kiedy tak naprawde to gdy argumenty przecza Twemu zdaniu tym gorzej dla argumentow, bo wtedy slowo "wiedzial" zaczyna znaczyc "kazal", a mozliwosc wyboru brak mozliwosci itp.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:26, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Axanna napisał:
Trzy slowa (i te na wspak) w temacie, a trzydziesci trzy jaka jestem taka-siaka Laughing
Nie dajesz mi wyboru, starannie omijając pytanie, które Ci zadałem. Mogę się tylko domyślać, dlaczego odmawiasz odpowiedzi na jasno i precyzyjnie sformułowane pytanie, na które można odpowiedzieć tylko TAK lub NIE.

Boisz się odpowiedzieć TAK, bo to oznaczałoby jawne odrzucenie logiki. Ty tę logikę co prawda i tak odrzucasz, ale wolisz robić to niejawnie. Ten lęk jest poniekąd zrozumiały. W naszej kulturze osoba odrzucająca logikę może w najlepszym wypadku uchodzić za fanatyka a w najgorszym za wariata.

Boisz się odpowiedzieć NIE, bo wiesz, że to oznacza determinizm, a z tym nie chcesz się zgodzić.

Lawirujesz, kluczysz, zmieniasz temat, odpowiadasz pytaniem na pytanie, odwracasz kota ogonem, męcząc się przy tym niemiłosiernie. Ale na próżno. Dyskusja stoi dokładnie w tym miejscu, w którym ją zostawiłaś.

Każdy kolejny post, w którym próbujesz owijać w bawełnę świadczy tylko o tym, że nie masz odpowiedzi na zadane pytanie. A więc potwierdza, że wszechwiedza Boga i wolna wola wzajemnie się wykluczają.

Cały czas możesz oczywiście wznowić dyskusję. Bez jasnej odpowiedzi na moje pytanie uważam ją za zakończoną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:35, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Pogrążasz się w coraz większym absurdzie:

Axanna napisał:
myla ci sie nie tylko ogolnie przyjete znaczenia wyrazow "kazal vs wiedzial", ale tez przyczyna a skutek
Co jest przyczyną, a co skutkiem? Które z poniższych zdań jest prawdziwe?

a) Wiedza Boga o tym, co zrobię jest przyczyną mojego działania.
b) Moje działanie jest przyczyną wiedzy Boga o tym, co zrobię.
c) Nie ma żadnego związku między wiedzą Boga o tym co zrobię a moim działaniem.

Wskaż mi proszę związek przyczynowo-skutkowy. Skoro twierdzisz, że przyczyny i skutki mi się mylą, to masz okazję mnie naprowadzić Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez unbeliever dnia Pon 11:36, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axanna
Gość






PostWysłany: Pon 12:23, 14 Kwi 2014    Temat postu:

d) ani wiedza Boga nie jest przyczyna dzialania, ani dzialanie nie jest przyczyna wiedzy.

Opcja rzeczywista i prawdziwa:
Bog wie ze zjesz ciasteczko poniewaz go zjesz na podstawie wlasnego wyboru. Mogles nie jesc.

Opcja urojona i falszywa:
zjesz ciasteczko dlatego ze Bog wie ze go zjesz o to cie ponoc w jakis sposob przymusilo go jesc.

Cwiczenia.
Ty nie wiesz co Bog wie, czy zjesz ciasteczko czy nie. Co zrobisz:

a) zjesz ciasteczko;
b) nie zjesz ciasteczka;
c) pomodlisz sie?

rolleyes
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:26, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Jeżeli uważasz, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego powinnaś wybrać

Cytat:
c) Nie ma żadnego związku między wiedzą Boga o tym co zrobię a moim działaniem.


Teraz doprecyzujmy:

Albo

1) uważasz, że wiedza Boga o tym co zrobię jest niezależna od mojego działania. Czyli dopuszczalna jest sytuacja, że Bóg wie, że zrobię rzecz A, a ja tymczasem robię rzecz B.

albo

2) Wiedza Boga o tym, co zrobię zawsze pokrywa się z moim działaniem.

Jeśli uważasz, że prawdziwa jest odpowiedź nr 1., negujesz wszechwiedzę Boga.

Jeśli natomiast wybierzesz odpowiedź nr 2., zakładasz determinizm. W klasycznej logice: jeśli A (wiedza Boga) pokrywa się zawsze z B (działanie człowieka) to istnieje 100% zależność między A i B. Jeżeli do tego A występuje wcześniej (Bóg ma wiedzę zanim obserwujemy działanie) to B wynika z A.

Wtedy w ujęciu stricte logicznym a także w rozumieniu potocznym nasz świat jest ściśle deterministyczny.

Domyślam się, że i tutaj dopiszesz sobie jakąś trzecią odpowiedź, zapewne absurdalną. Na zasadzie

"Co wolisz: śliwki czy gruszki?"
"Maliny."

Cóż, wszystko już chyba napisaliśmy na ten temat, a dyskusja stoi jak stała Smile 3 pytania pozostają bez odpowiedzi i to już się chyba raczej nie zmieni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axanna
Gość






PostWysłany: Pon 15:42, 14 Kwi 2014    Temat postu:

bo problem polega na tym ze Ty nie tylko rzeczywistosc, ale rowniez Boga probujesz zakuc w te swoje ciasne, waskowzroczne a,b,c, tak by pasowalo do raz na zawsze wbetonowanych w Twoj swiatopoglad ograniczonych zalozen. Jednoczesnie a propos prezentujac wiele wieksza getkosc i elastycznosc w przypadku tej swojej karkolomnej ewolucji Rolling Eyes

a wyobraz sobie ze Bog wyraznie nie zyczy sobie bys zjadl ciastko, malo tego mowi Tobie, zebys nie jadl bo szkodliwe, i malo tego daje ci, wrecz obsypuje gora innych ciastek ktore mozesz jesc, zebys nie poczul sie glodny. Ale Bog wie ze zjesz, choc tego nie chce i wyraznie ci to zabronil. Co wiec sprawia ze to ciasto zjesz:
a) Boza wola o ktorej wiesz ze nie zyczy bys jadl ciasto;
b) Boza wiedza, o ktorej nie wiesz ze wie iz zjesz ciasto;
c) Twoja wlasna obluda, pozadliwosc i krnabrnosc.

Odpowiedz na te pytania, ble, choc ja przypuszczam ze sie zaraz zaczna wygibasy zes zdeterminowany zjesc przez Boza wiedze, o ktorej nie wiedziales, wbrew Bozej woli, o ktorej wiedziales - cos w ten desen....


Ostatnio zmieniony przez Axanna dnia Pon 15:55, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:27, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Owszem są pewne istotne ograniczenia w naszej dyskusji (i w każdej innej). A raczej jedno istotne ograniczenie. Obowiązują zasady logiki.

Axanna napisał:
a wyobraz sobie ze Bog wyraznie nie zyczy sobie bys zjadl ciastko, malo tego mowi Tobie, zebys nie jadl bo szkodliwe, i malo tego daje ci, wrecz obsypuje gora innych ciastek ktore mozesz jesc, zebys nie poczul sie glodny. Ale Bog wie ze zjesz, choc tego nie chce i wyraznie ci to zabronil. Co wiec sprawia ze to ciasto zjesz:
a) Boza wola o ktorej wiesz ze nie zyczy bys jadl ciasto;
b) Boza wiedza, o ktorej nie wiesz ze wie iz zjesz ciasto;
c) Twoja wlasna obluda, pozadliwosc i krnabrnosc.

To chyba oczywiste, że b)

Wyobraź sobie, że masz koleżankę Zosię. Przyniesiesz jej jutro do wyboru jabłko, ciastko i banana. Będzie mogła wybrać tylko jedną rzecz. Dziś wieczorem pomodlisz się: "Panie Boże, Ty który wiesz wszystko, powiedz mi, co wybierze Zosia." Po chwili widzisz światło i słyszysz z oddali niski basowy głos "Zosia wybierze ciastko".

Pytania. Czy to, że dowiedziałaś się, co wybierze Zosia odebrało jej nagle wolną wolę? Czy Zosia nadal może wybrać jabłko, albo banana? Dopóki tylko Bóg wiedział, że wybierze ciastko miała wolną wolę, a teraz kiedy wiesz już też Ty, straciła ją i musi wybrać ciastko?

Pytania oczywiście retoryczne, bo odpowiedź znasz. Tak jak na wszystkie poprzednie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez unbeliever dnia Pon 16:52, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axanna
Gość






PostWysłany: Pon 18:29, 14 Kwi 2014    Temat postu:

bo cala Twoja "logika" jest retoryczna i dowodzi tylko Twojej zacietosci wbrew oczywistosci. Nawet gdyby przypuszcic Twoj scenariusz to i tak Zosia nadal robi wybor sama, nic ja nie determinuje wbrew Twoim zalosnym wysilkom dowiesc ze tak. Naprawde trzeba wylazic ze skory by wmawiac ze biale to czarne. Wspolczuje.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
unbeliever
zadomowiony



Dołączył: 22 Mar 2014
Posty: 317
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:13, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Axanna napisał:
bo cala Twoja "logika" jest retoryczna
Retoryczne są pytania, nie logika Smile

Cytat:

Nawet gdyby przypuszcic Twoj scenariusz to i tak Zosia nadal robi wybor sama
Oczywiście, że robi go sama. I wybiera jabłko. Bóg się pomylił.*

W ten sposób spinamy całą dyskusję ładną klamrą. Jeżeli założysz wszechwiedzę Boga, dojdziesz do wniosku, że świat jest deterministyczny. Jeżeli założysz wolną wolę człowieka, dojdziesz do wniosku, że nie może istnieć wszechwiedzący Bóg.

* Nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje wolnej woli. Tylko jedno z dwóch wykluczających się zdań:

Ludzie mają wolną wolę.

Istnieje wszechwiedzący Bóg.

jest fałszywe. Chyba nie muszę pisać które.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez unbeliever dnia Pon 19:40, 14 Kwi 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Axanna
Gość






PostWysłany: Pon 20:11, 14 Kwi 2014    Temat postu:

Te zdania sa "wykluczajace sie" wylacznie w Twojej ciasnej glowie, przypnij sie na nia te swoja "ladna klamre", bedzie Ci do twarzy.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Artemas
zadomowiony



Dołączył: 25 Lis 2013
Posty: 491
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 21 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:14, 16 Kwi 2014    Temat postu:

Ciekawe, że słynny uczony, Isaac Newton też wierzył, że wszechświat miał swego Twórcę.

Kiedyś zlecił zdolnemu rzemieślnikowi wykonanie miniaturowej kopii układu słonecznego, którą
można by wprawić w ruch za pomocą prostego mechanizmu.
Jakiś czas potem Newtona odwiedził przyjaciel – ateista. Ponieważ był naukowcem, od razu zwrócił uwagę na model. Chwyciwszy za korbkę zaczął
uruchamiać mechanizm, podziwiając miniatury ciał niebieskich, które poruszały się po orbitach we właściwych sobie proporcjach.

- Cóż to za wspaniała rzecz! – powiedział z uznaniem. – Kto to zrobił?
- Nikt – odparł Newton.
- Chyba nie zrozumiałeś mojego pytania – ponowił uczony.
- Pytałem, kto to zrobił?
Newton z cała powagą oświadczył, że to przypadek; że nagromadzone tu przedmioty, nieoczekiwanie i bez czyjejkolwiek ingerencji obrały sobie taką,
a nie inną formę. To wszystko!

Uczony doszedł do wniosku, że przyjaciel zabawia się jego kosztem, odparł bowiem:
- Czy masz mnie za głupca? Przecież ktoś musiał to zrobić, i to nie byle kto!
Wówczas Newton wyjaśnił:
- To, co masz przed sobą, jest tylko marną imitacją systemu, który przecież dobrze znasz. Ja nie potrafię cię przekonać, że ta zabawka powstała sama,
ale ty wierzysz, że oryginał, według którego sporządzono ten mechanizm, zaistniał bez żadnego budowniczego i twórcy.
Wytłumacz mi więc, jaką logiką kierowałeś się, dochodząc do takiego wniosku.

A zatem jak stwierdził inny słynny uczony: „Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie”.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marta
Moderator



Dołączył: 05 Gru 2013
Posty: 3564
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:24, 17 Kwi 2014    Temat postu:

Artemas napisał:
Ciekawe, że słynny uczony, Isaac Newton też wierzył, że wszechświat miał swego Twórcę.

Kiedyś zlecił zdolnemu rzemieślnikowi wykonanie miniaturowej kopii układu słonecznego, którą
można by wprawić w ruch za pomocą prostego mechanizmu.
Jakiś czas potem Newtona odwiedził przyjaciel – ateista. Ponieważ był naukowcem, od razu zwrócił uwagę na model. Chwyciwszy za korbkę zaczął
uruchamiać mechanizm, podziwiając miniatury ciał niebieskich, które poruszały się po orbitach we właściwych sobie proporcjach.

- Cóż to za wspaniała rzecz! – powiedział z uznaniem. – Kto to zrobił?
- Nikt – odparł Newton.
- Chyba nie zrozumiałeś mojego pytania – ponowił uczony.
- Pytałem, kto to zrobił?
Newton z cała powagą oświadczył, że to przypadek; że nagromadzone tu przedmioty, nieoczekiwanie i bez czyjejkolwiek ingerencji obrały sobie taką,
a nie inną formę. To wszystko!

Uczony doszedł do wniosku, że przyjaciel zabawia się jego kosztem, odparł bowiem:
- Czy masz mnie za głupca? Przecież ktoś musiał to zrobić, i to nie byle kto!
Wówczas Newton wyjaśnił:
- To, co masz przed sobą, jest tylko marną imitacją systemu, który przecież dobrze znasz. Ja nie potrafię cię przekonać, że ta zabawka powstała sama,
ale ty wierzysz, że oryginał, według którego sporządzono ten mechanizm, zaistniał bez żadnego budowniczego i twórcy.
Wytłumacz mi więc, jaką logiką kierowałeś się, dochodząc do takiego wniosku.

A zatem jak stwierdził inny słynny uczony: „Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie”.





good brawo brawo brawo brawo brawo


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wiarabiblijna.fora.pl Strona Główna -> STWORZENIE CZY EWOLUCJA Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 6 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin